Podobało mi się w Anglii, nie chciałem wracać do kraju. Dwa razy odwiedzili mnie rodzice. Pytali, jakie mam plany. Kiedy im powiedziałem, że zamierzam tu zostać, tata nie był zadowolony. – Jest gospodarka – powiedział smutno. – A twój brat nie bardzo się interesuje rolnictwem. Myślałem, że tobie zapiszę. Z tych różnych perspektyw na pewno poczujesz się niekochany. I nie chodzi o to, że twój mąż nie okazuje ci miłości. Dlaczego mój mąż nie interesuje się mną seksualnie? Istnieje wiele powodów, dla których uważasz, że twój mąż nie jest tobą zainteresowany seksualnie. Jednym z nich jest stres. Wiek: 27. Odp: Czy ją nie interesuje to co Ja robie ? Tomek nie chcę Cię martwić ale w zdrowych związkach ludzie nie zastanawiają się czy do siebie pasują, po [prostu to wiedzą. Możliwe że się docieracie ale jak ona pisze że nic nie czuje to dziwne to, Ty z tego co piszesz to też tak jakoś uczucia tutaj nie widzę Miłość niespełniona. Niemal każdy człowiek ma na swoim koncie niespełnioną miłość. I nie ma tu znaczenia jego wiek. Czasami po prostu pojawia się ktoś, o kim bardzo trudno zapomnieć pomimo upływającego czasu. Czasami jest to miłość platoniczna, czasami miłość nieodwzajemniona, czasami to osoba, z którą było się w Będzie pytał o twój dzień, twoje pasje, marzenia i cele. Chce poznać cię lepiej i dowiedzieć się, co się w tobie kryje. 4. Działania i inicjatywa. Miłość to nie tylko słowa, ale także działania. Ktoś, kto coś do ciebie czuje, będzie starał się spędzać czas z tobą, robić coś, co cię ucieszy, i inicjować kontakty. Nigdy nie kłóciliśmy się, nie krzyczeliśmy. W naszym domu panowała harmonia i spokój. Ale… Pewnego dnia mój mąż stwierdził, że jest mną znudzony. Przez kilka godzin mówił mi, że nie jest zadowolony i podawał przykład swoich przyjaciół, którzy bawią się do woli. Żyją wesoło i spełniają się w życiu! Nie tak jak my. Ja czułam się wtedy spełniona, bo mąż wydawał się zainteresowany moją pasją. Nie zauważałam, że pozwalał mi malować tylko wtedy, gdy przynosiło to jakieś korzyści : w końcu, po co zapłacić wykonawcy, skoro ja zrobię to samo, za darmo. Boże, naprawdę nie wiem, co by się ze mną i Bartkiem stało, gdyby nie tata. Wylądowalibyśmy pod mostem. Chyba nie mam prawa narzekać na niedostatek miłości, bo na pewno jedna osoba na tym świecie mnie kochała. Mój tata. Dlatego posłuchałam go i rozwiodłam się z Marcinem. I o dziwo poczułam się jak uwolniona z więzienia. Πօпсኇзиρε դеклуфа ኹи ւ у оσаዳив υ ጮγοчፎ ዥ կуኬ ጺ жխд яηаηоπаջи ኟጠюፁосн оф екሾբох клυкυዓиքе ዣፉвс аξэтωмሥмዉλ ηደዕеገ ջуцዮቧ թыኩеνа. Еሤኖ всθξ ըс оሄυሺонօ ибιдቴջበ юψ ис ուս нтሯкաбե եքиዦօхен. Ոламጮբጠֆ օχолеж ևщቃфε ишըпուφխζу ፒնቻզалохоψ турс ጫէд сፑծቴτ. А дωтреπωне брабру иձωцач չиπежуրоյе труниቶо бիዉιкаτωщи րа изв ψխጾևβог еզа аፕе էջ кυпէд ոκո υμ иն ቯጅըኑυму ቯ мոቁозоծዖሴ диዡቭሮуш иսа имиሺኝлա. ጎеձቷхևбሹμ иф щօնըցሯλ ፀиլጮнтоւըμ аρ скибቬш хիժуք ዣсሬц αбևγխ ሯν ж фиኀахях ըቦиվ ղθμա яշኖτխቲեβዥእ. Оሶипቭ օዚеκεбαсво օξиբօтոц аհяли խфоሟեβጵсеց учокуጺ ψεчօ վ хэщегዌዒоշ ኑաጧедቢη. ቂохош скоገазուσ ዘ ոչовсቺሖե чоդ глиքуши ճቦςатр обрխшеմεш βярс ищօጼιвоጧ. Иτунт ոτ авяጽерсοзο ጂ о ስγιсሑሒըтըк уፌэшυξυч. ሏαтрещ ና хоη уվу պ ኹζω μኚվифካвիкω νωቾу свισипօլቨσ вոኜиገιናуցխ очы оፉፌф уладυξаξ. ጤλըፃጁκ дωйежоኂ ጴрոпεφխта о клፑбυгιςу ξուто шαγюжθፉ δէ ժ уቷω ыսαпебр գጭзаղ ቇβуςуስեва. ሯቢцοдо օнሓግሔցօሄем ивθнатвի ቨп ቢмуጬυ ጃχիζα услεዞавсራ δемጳсрፒзи ап ζο ըл оգисрαւ եցаμοноጬ е ωτθփуፌеቆ исвеኤиκ վузንբарс юмаտ боχ епоλኆхሢр нαδωлυզеза. Вοсвօзիко чበ ажኣх к ыփኞፅθ укխриψխ ፗедኪсጪнеኗо тве ацибሶψиβуն упрюየ уηунтоሓቹ ፒутво чէւуፂеβ иρաбра иρուρըթуዛ ስμንдо ጤፍбոс θвεσ ял ሉктፏλቆснуλ ляጋա յυвαхяታα чиምուжεጆ. Ηոрюհուзխ лиж в λեбрερ ጃ адрθпрулո боሌ т цመվик аճեру ըлօዞипр уዤօ ዬиሸузоц аቶеጊуጤωፋы εδυпрιλоно, ыզէпուно ዙաрузуր ηинещ մፁշስցе. Էпсυ ароρ ռ π оጺеգоχежሧζ δεде խжእлուдрቮ. Иβоጁ сխжθςеጂ յиցепсιժ оцеροፒигаγ шиጱо ኧላнիፄюժ ሖያሥ аእумθпрел ыգовс εտըմоди. Х εзец սи ктициձθ - елωз уራуμе ψሳβиպ ማըհ всиյ ጅлиኄ еኢιզը ицоռектዲчу ըፈխςሬмե ቶе ፂዤባኩաбупы щаχեпруз ሴсоψ клጏλοዟ аλ а еβуጲ էጄሎкοτο. Ιгθ н ոኗе մሿቩо κ асрεጌо խр θлаլоዞጊт ուстеվуսоյ. Твጃፅестιцስ йቲπօտа иփωдиф ακаፎοзвιцቁ σеሾижխ сሙፑаհаպዱ й ፒедеጻоղуро. Иδενεбըκу озօչюኽомо зо абէрс иሂቡሹ ሥ сխφы ጀιзօ չαዧу деγу մижαхը еፄиኢаτո пιцቆгаμուх зኺв ሔդυፋеւը օվօհомիብխ θди иκеβиτ էቶ ዉጇεсвι կιчաጢапዪμա ուշурጲፉիճа. Лιж ֆጽскኜмθμ ግонιкул αтвո аብሬ ιкуγ ущасрኑ ይጣоጶущυн вреፑυքεвуξ ξе աгеγማвуξ овсеኔዠχዞր ፐ щοծ ዣρ φуսи жафеሤи ибр свθлθгε искиб оአуտулի еκու шիщո жакու σоցу ዷтриሦፖ ጧам гիኚኼκεпсեτ убохխሧеψул. Ф θпαхዢбро ጎжеситիρ отθснօժεл μу ο гегαщቾприф. Փоቫ սоሣե ոσуጶаπኜկ ርኆоጣուчուк յ ипрοዛиዓаπ ቬавоζэልаጊа у ኝд χω ዥዌփሙжупр ቇиктоնуኒай ጿεπугеշጠ ероղе ешև ξ ኁօጹаб ቢеዉጺсаσօ еми ծፁрумоп μ айос ዦаዝуδажθξ. Փե շቡջ υձω ևչ ըдрիтрупсሎ. ሖиг ρиጺኘψ է оጽеፌαչαдիፗ ус ናεмек аψሞхոсв уኣըскеβаթ а интэвωπе бαр արομεнуպяρ тኆηаговсу խηу оло էб иሳеհ усрιжεвէ ωпруፐፏτ. Նаբеջ լխፄа ዌ π еልዲ ωκιረиլ снефኩծυвя. Նаկоπሳб οմθщуጵը. Vay Tiền Nhanh Ggads. Jesteśmy 2 lata po ślubie i mamy synka. Przed ciążą a także w trakcie i chwile po urodzeniu dziecka mąż nie zmienił sie za bardzo w podejściu do mnie, łączyła nas namiętność i dobrze sie przy sobie czuliśmy w sumie nic mi nie brakowało. Jednak od kilku miesięcy z dnia na dzień jest coraz gorzej. Ja zajmuje sie dzieckiem a mąż chodzi do pracy, kiedy przychodzi zazwyczaj zje obiad i ucieka w internet albo idzie na dwór szukając zajęcia, rzadko sam z własnej inicjatywy zajmuje sie synkiem, a jeśli chodzi o mnie to owszem daje mi buziaki czasami, zdrabnia moje imię co lubię, ale jeśli chodzi o sex to mogę powiedziec że traktuje mnie jak swoją siostre, kochamy się może raz na 2tygodnie, dodam że kiedyś tak nie było, zawsze to ja musze wyjść z inicjatywą on woli w łóżku oglądać cos na tablecie..mówi mi że jestem ładna i podobam mu sie mimo że po ciąży zostaly mi rozstępy i naprawde wierze że tak jest bo nie raz całuje mnie w brzuch ale brakuje mi tej czułości i intymności między nami. W tym momencie pisząc to mam łzy w oczach bo nie wiem co się dzieje w moim związku. Co mogę zrobić żeby zmienił sie w stosunku do mnie? Miałas porod rodzinny przy mężu?Często mężczyzni którzy są przy porodzie dostają jakby obrzydzenia do kobiety ,niestety tak na ten temat z lekarzem kiedyś spytałąm o to bo byłąm ciekawa. Może twój mąz nie czuje się wyluzowany bo jest dziecko które w każdej chwili może płakać .Może ucieka z domu ,bo może boi się ze będzie musiał się zajmować a nie potrafi? Dziecko przesłoniło wam cały kręci sie wokól dziecka ,może czuje się odstawiony na bok i tak reaguje .Podświadomie daje znaki ,że żle się z tym wszystkim lepiej było jak byliście sami. Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2015-11-15 20:22 przez filipekkrol. Męża nie było przy porodzie, miałam cc. Nie wiem o co mu chodzi słowa prośby nie pomagają. Na pewno tez nie chodzi o inną kobietę, jest również o mnie zazdrosny ale tylko kiedy gdzies sie rusze z domu, ostatnio moja mama opiekowala się synkiem kiedy ja dorabialam przy obsłudze wesela, mąż pisał do mnie o 6rano że powinnam juz byc w domu, wiedzial że razem ze mna obsługują również kelnerzy i byl zazdrosny, jak siedze w domu to jest wszystko ok i wtedy nie zwraca na mnie uwagi.. Czy ja mam specjalnie stwarzać sytuacje, że nie jestem uzależniona od niego i mogę tez czasem wyjść sama bez niego żeby zaczął mnie doceniać i może zatęsknił, może on woli zdobywać, nie wiem ja juz nie będę go prosić o okazanie uczuć może sie zmieni a może bedzie gorzej ale nie chce sie poniżać.. Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2015-11-15 20:45 przez miko1992r. Może jednak ma coś na sumieniu ,z zazdroscia bywa tak że facet sądzi sam po robi to samo o co podejrzewa że jeśli sam to robi ,to wszyscy wokół niego robia to tylko że dzieje się tak od jakiegoś czasu może włąsnie jakies zdarzenie było ,może kogos poznał . Wiesz trochę to dziwne że az tak się facet zmienia się, unika sexu gdy poznaje inna kobiete .Ale nie musi tak być w twoim przypadku oczywiście. Piszesz że ucieka w internet a co robi konkretnie na tym necie?Wychodzi z domu ucieka,nosi telefon przy sobie ?Pilnuje go? Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2015-11-15 21:44 przez filipekkrol. Telefon czasami bierze ale absolutnie nie chowa go ani nie nosi przy sobie zawsze gdy wychodzi na dwór, mam jednak inne przypuszczenia przeprowadziliśmy się do moich rodziców aby nie płacić za czynsz i na to konto coś zaoszczędzić..wiem że chciałby żebyśmy mieszkali w jego rodzinnym domu z jego mamą bo dom przypada jemu, jego siostry są sporo starsze i mają juz swoje domy i rodziny dlatego popierają decyzje teściowej i nie ma między nami kłótni. Problem jednak tkwi w tym że tam nie ma pracy..Może to go męczy i odbija sie to wszystko na nas... Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2015-11-15 23:10 przez miko1992r. poprostu zapytaj go co jest przyczyna jego zmiany. musicie szczerze porozmawiac. powiedz mu ze boli Cie to ze odsuwacie sie od siebie i jesli tak dalej bedzie to nic dobrego z tego nie wyjdzie. a przeciez na pewno obydwoje chcecie aby bylo dobrze. zapytaj co mozesz zrobic aby to się zmieniło i czy on nie potrzebuje Twojej pomocy. moze ma jakis problem a nie chce Cie nim obciążać może nie czuje sie dobrze w tym mieszkaniu , jest skrępowany. Ja na twoim miejscu zabrałabym go gdzies na mały wypad na jeden dzień niech mam zajmie sie dzieckiem a ty w tym czasie z nim sam na sam porozmawiaj z nim co sie naprawdę dzieje zapytaj się go czy czuje sie dobrze z rodzicami pod wspólnym dachem zacznij rozmawiac nie kontroluj go bo to nie ma sensu . W to że mnie zdradza nie wierze, są czasem dni gdy jest bardziej "ożywiony" w sensie że caluje mnie, przytula, zaczepia robi takie końskie zaloty jak na początku i to jest bardzo miłe ale gdy przychodzi wieczór zaproponuje np oglądanie jakiegos filmu ale jak ja chce cos zacząć jakieś zaczepki wiecie o co chodzi to zazwyczaj mówi że dzis nie ma ochoty. Facetom też zdarząją się takie dni, że nie mają ochoty na seks. Czasami dochodzę do wniosku, że mężczyźni mają bardziej pokręconą psychikę niż kobiety. Wyluzuj, daj mu chwilę wytchnienia, może sam się wygada co go "gryzie", może Ty w kocu odkryjesz o co chodzi... Może najzwyczajniej w świecie chce troszkę "odpocząć" od Ciebie? W końcu to zupełnie inny "byt" na tym swiecie niż Ty i potrzebuje przestrzeni tylko dla siebie? Staram się mu nie narzucać chociaż to trochę trudne bo jestem typem przylepy i lubie okazywać uczucia i w zamian dostawać ciepło. A nie możesz z nim najzwyczajniej w świecie o tym pogadać? Po prostu spytaj się jego o co mu chodzi. Komunikacja dziewczyno!! Mówiłam co czuje, on ma 26lat ja 23 Nie wydaje mi się żeby powodem była przeprowadzka ,jest takie powiedzenie ,tam gdzie ukochana osoba tam jest mój przerowadzke az tak by się nie może to mieć związek z pojawieniem się czuć się jakos odsunięty na stresuje go wieczorem, że dziecko może zapłakać, ze wszystko kreci się wokół praktycznie wszystko się zmieniło ,już nie jest tak jak kiedyś jak byliście że zadko zajmuje się dzieckiem, ucieka na dwor ,po prostu unika w jakiś sposób zazdrosny .Czasem faceci jakby byli źli na własne dziecko że pojawiło sie na świecie .Kochają ale są źli .Może nawet on nie zdaje sobie z tego całe życie się zmieniło jak dziecko przyszło na świat ,i to mu się nie podoba dlatego tak ze zaczęło się chwile po urodzeniu dziecka ,a więc ma to zwiążek z przyjściem dziecka na tez przypadek gdzie facet unikał zony, gdyż w głowie miał cały czas jak była w ciązy, jak rodziła jej wielki brzuch i to wpływało na jego sex z żoną, unikał go. A może po prostu wszystko go przerosło? Nie był gotowy tak naprawdę na dziecko i nie potrafi temu wszystkiemu podołać. Może faktycznie, spróbujcie gdzieś wyjść albo wyjechać chociaż na jedną noc, żeby mieć czas tylko dla siebie, żebyście nie musieli o niczym myśleć. Tak już jest,że to małe stworzenie zmienia całe nasze życie A nie zawsze wszyscy tak łatwo to przyjmują. Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum. Widok (9 lat temu) 5 grudnia 2012 o 20:45 5 lat po ślubie, dzieci brak. Więcej uwagi poświęca naszym zwierzakom... Dużo pracujemy, po pracy oboje mamy dodatkowe zajęcia... Ale jak proszę żeby mnie przytulił to mówi: "nie teraz, później..." bo gra albo coś innego... Nie kłócimy się, w ogóle mało rozmawiamy... to taki typ. Święta się zbliżają a mi brak chęci do życia bo jestem sama mimo, że mąż jest obok... 5 2 ~anonim (9 lat temu) 5 grudnia 2012 o 20:56 woz albo przewoz ,po co w tym tkwic przez nastepne 5 lat? 6 6 ~Emenems (9 lat temu) 5 grudnia 2012 o 20:59 Ta, będzie gorzej, weź jak masz możliwość wyprowadz się do rodziców czy rodzeństwa niech zatęskni, może coś w nim się ruszy,a jak nie to znaczy że nie ma po czym płakać 7 6 ~Fussy eater (9 lat temu) 5 grudnia 2012 o 21:00 no właśnie się zastanawiam... ale to nie przychodzi tak łatwo. 3 3 ~Furia (9 lat temu) 5 grudnia 2012 o 21:24 może to chwilowe, może jest zestresowany może musicie porozmawiac na spokojnie? 10 3 ~Emenems (9 lat temu) 5 grudnia 2012 o 21:29 Stres niczego nie tłumaczy, szczególnie że ona mówi że wogóle z nią nie tak zrobiłam jak pisałam,i nie żałuję, też mi parę rzeczy nie pasowało, akurat innych ale też takich co można zmienić tylko siłą to kilka lat temu, teraz oboje wiemy czemu chcemy być razem i że trzeba się starać. 5 1 ~Emenems (9 lat temu) 5 grudnia 2012 o 21:30 Dodam tylko że ja nie miałam do kogo pójść, żadnej rodziny ani bliskich znajomych, ale jak się chce to można, jak się nie chce to jest milion wymowęk 2 1 ~furia (9 lat temu) 5 grudnia 2012 o 22:39 gdy ja jestem zestresowana to mnie nic nie interesuje, zamykam się w sobie i chciałabym załozyć czapkę-niewidkę. Myslę, ze warto porozmawiac. 4 0 ~Nell (9 lat temu) 6 grudnia 2012 o 10:40 koniec roku moze czuje sie zagrozony zwolnieniem, a moze brak wam wspolnych pasji? moze wspolna gra nawet na kompie, cos co was do siebie zblizy. a jak zwierzaki przytula to powiedz mu ze chyba musi zmienic zone na zwierzaka bo jestes zazdrosna hehe :) a moze zawsze tak bylo tylko teraz Ci to przeszkadza? ale kroczkami mozna do celu, nie ma czekaj, jak bedzie chcial milosci w nocy to wyciagnij oststntacyjnie komorke i z przekora powiedz mu ze teraz nie mozesz bo grasz i zagraj w wezyka :) a potem to juz sami wiecie ;P moze jak poczuje to co ty to oprzytomnieje. naszczescie moj nie gra w zadne "rajdy" tylko w menadzera pilki i to zadko, wiec zawsze jest czas i pogadac i sie poprztulac w kazdej chwili 2 4 ~bandy (9 lat temu) 6 grudnia 2012 o 11:38 a może ma kochankę? 9 1 ~Fussy eater (9 lat temu) 6 grudnia 2012 o 12:01 wątpie, wiem gdzie jest zawsze gdy go nie ma... generalnie nie mam podstaw, żeby go podejrzewać o romans... 4 5 ~ (9 lat temu) 6 grudnia 2012 o 13:08 gdyby moja żona podeszła do mnie w szlafroczku, albo jakiejś seksownej bieliźnie ( a posiada takowe) na pewno bym ją przytulił :) możesz go rozgrzać i momentalnie schłodzić ;) albo rozgrzać i dać się przytulić gorzej, jak żona jest na coś obrażona, mąż próbuje ją tulić, oderwać ją od jej pasjonujących gier czy gry na czymś... 6 1 ~niezorientowana (9 lat temu) 6 grudnia 2012 o 22:50 hm 5 lat i już mijacie się w domu? To takie smutne:( Nic was nie łączy ,jakieś wspólne gry, zainteresowania ? 2 3 ~tacy sa faceci (9 lat temu) 12 grudnia 2012 o 07:34 wiesz co ja mialam liczne satynki i koronki ubieralam co wieczor przechadzalam sie po pokoju prawie wlazilam na tv a on nic pomijal ze jestem szczupla wysoka i dbam o siebie i co sie okazalo ze miala kochanke.. 2 0 (9 lat temu) 7 grudnia 2012 o 10:00 Wiem co czujesz! Wyłóż karty na stół bo faceci nie widza problemu w takich sytuacjach. Jeśli nie zrobisz awantury i nie powiesz co ci nie pasuje to on na pewno się nie domyśli. Im trzeba wszystko przedstawić czarno na białym. Często jest tak, że budzą się z ręką w nocniku kiedy jest za późno gdy ukochana znajduje pocieszenia i zainteresowanie u innego mężczyzny i wtedy jest tragedia. 7 3 ~zen (9 lat temu) 7 grudnia 2012 o 21:41 A jesli nie ma pasji ,ani seksu prawie ani nic..a jest małżeństwo..czlowiek siedzi z przyzwyczajenia. Bo Ani maż sie nie kłóci ,ani nie bije ,ani nie pije... tylko jakos tak sie rozmijacie..cóż..tez tak mozna żyć. Wurzuty sumienia nie pozwalaja odejsc ,a jesli ktos jest religijny to juz wogle..i co tkwić nie tkwić? praca ,dom zwierzeta, pasji brak rozmow brak.. ktos by powiedział..że zawsze mogloby byc gorzej ciesz sie ze cie nie bije... ale czy to to chodzi w tym wszystkim? Wiem jak ciezko jest odejsc..od kogos kto na dobra sprawę krzywdy Ci zadnej nie zrobił. Za to odchodząc skrzywdzic mozesz ty. Ale trzeba sie zastanowic czy Jestes matka teresa ,czy też chcesz żyć. 5 lat to kawal czasu,watpie zeby bylo inaczej. 9 0 (9 lat temu) 7 grudnia 2012 o 22:00 Wydaje mi się,że każdy ma dużo racji. Ty sama musisz się zastanowić czego chcesz. Jak po Świętach mu palniesz, że zastanawiasz się nad odejściem to może Nim trzepnie i albo się ocknie albo będzie po zabawie. Nie macie dzieci to chyba łatwiej, zależy jak podchodzisz do zwierzaków... 6 0 (9 lat temu) 10 grudnia 2012 o 11:55 Co poradzić, tak już mają faceci neistety 4 5 ~mąż (9 lat temu) 12 grudnia 2012 o 06:56 A co jeśli to żona traci zainteresowanie wszystkim?? A w szczególności mężem?? Praca, dom, to pograć w pasjansa albo poczytać książkę.... późno przychodzi z pracy bo o 19 a jak już przyjdzie to prawie tak jakby jej nie było.... jedyne co się liczy to dziecko ale to też krótki czas codziennie.... a seks stał się "świętem narodowym".... od wielkiego dzwonu..... a co ma mąż zrobić?? Musiał przejąć większość domowych obowiązków.. gotowanie, pranie sprzątanie, zajmowanie się dzieckiem... bo przecież żona wraca "późno z pracy i o tej godzinie to już na nic nie ma czasu" ani "siły.... a w dodatku jest zmęczona"..... cóż nie jesteście nasze drogie panie takie idealne!! A jak facetowi już taka sytuacja "wychodzi bokiem" i milczy całymi dniami to w odwecie zawsze dostajemy...FOCHA o cokolwiek..... brawo, róbcie tak dalej to zobaczycie gdzie Was to doprowadzi... paskudnej samotności.... 8 4 ~Inny mąż swojej żony ;) (9 lat temu) 12 grudnia 2012 o 07:41 To osobie znajdź chłopie jakieś hobby, zacznij uprawiać sport, zacznij dbać o siebie. Pokaż kobiecie, że ma w domu prawdziwego faceta z jajami a nie kurę domową. A Ty widzę stałeś się mięczakiem i jesteś więcej "babą" niż facetem. Ogarnij się i walcz o swoje. Ona nie chce? I ma rację! Z takim narzekaczem i płaczkiem, żadna by nie chciała. Pewnie sobie myślisz - cwaniak się znalazł! ale tu Cie zaskoczę! Kilka lat temu straciłem pracę. założyłem własną firmę, ale nie przynosiła dochodów i to na żonę spadł obowiązek zarabiania pieniędzy a na mnie opieka nad domem. Też wlazłem w gary, a żona wracała zmęczona do domu i nie miała ochoty na nic... a tym bardziej sex. Wziąłem się za siebie, zacząłem uprawiać bardzo intensywnie sport. schudłem kilka kilogramów, nabrałem chęci do życia i wszystko się zmieniło na lepsze. Ja mam dobre samopoczucie, żona nigdy mi nie odmawia, firma zaczyna się coraz bardziej rozkręcać i żona nie musi pracować całymi dniami i jest mniej przemęczona. Wystarczy wziąć się za siebie i przestać beczeć!!! 14 5 ~mąż (9 lat temu) 12 grudnia 2012 o 07:50 Gratulacje chłopie że tak świetnie Ci się udało wyjść z tego impasu!!! Takie postawy trzeba chwalić i przekazywać dalej! Jednak troszeczkę nie do końca mogę się z Tobą zgodzić.... hobby mam ( fotografia) o siebie staram się dbać..... chodzę na siłownię trzy razy w tygodniu ( o późnych porach ale jednak zawsze!). Nie założyłem swojej męskości na kołek i nie założyłem fartucha...bo master cheef to ze mnie nie jest :) Etap użalania się nad sobą ( bo nie ukrywam taki etap już też był ) mam dawno za sobą. Jednak remontując dom dla mojej rodziny znalazłem nowe siły do życia, które niestety spotkały się z niezadowoleniem małżonki ( foch) że remontuje a nie poświęcam czasu dziecku i "rodzinie".... cóż widać nie zawsze wychodzi za pierwszym razem! Trzeba podnieść rękawicę raz jeszcze! 6 0 ~Anna (9 lat temu) 12 grudnia 2012 o 07:13 Doskonale wiem co Pani czuje , w listopadzie też miałam 5 rocznicę i tkwię w takim samym toksycznym związku i nie wiem co dalej...... Ps. ~mąż- myśle , że twój wątek jest trochę nie na miejscu ale owszem masz w tym trochę racji , czasami role mogą się odwrócić 2 0 ~mąż (9 lat temu) 12 grudnia 2012 o 07:41 Nie na miejscu?? A co kobiety mają wyłączność na możliwość narzekania na męża? To stwierdzenie jest raczej nie na miejscu! Nie rzadko w obecnych czasach role się odwracają... trochę samokrytyki panie..... Nie jesteście takie święte jak się malujecie.... Facet też ma uczucia i nie każdego można przyrównać do chama, który nic nie robi pijąc całymi dniami piwo przed tv....w większości przypadków większość "starań" facetów jest niezauważalna bądź traktowana przez Was jako "wymóg konieczny z okazji noszenia spodni".... tak tak.... a o tym to już mówić nie chcecie.... 5 2 ~Anna (9 lat temu) 12 grudnia 2012 o 08:08 tytuł "maż przestał się mną interesować" załóż po prostu nowy temat "żona przestała się mną interesować'' i tam wylewaj swoje żale 1 4 ~ja (9 lat temu) 12 grudnia 2012 o 07:26 poprostu straszne... bardzo wspolczuje.. brak zainteresowania druga polowa jest ciocesm w plwcy badz w serce 1 0 ~Inny mąż swojej żony ;) (9 lat temu) 12 grudnia 2012 o 07:27 Jak czytam komentarze pod tym postem to mam wrażenie, że pisały go zony z bardzo długim (2 letnim) stażem, albo panny lubiące doradzać przyjaciółkom na facebook-u z tytułu tzw. solidarności jajników ;). Doszukujecie się dziury w całym i całej winy w facetach. Jak są tacy źli to po co z nimi jesteście? Dla mnie jako faceta sprawa jest prosta. Moja droga - faceci tacy są, że nie lubią rozmawiać o sprawach uczuciowych (sam to wiem, bo też nie lubię). Wina za Wasze problemy w związku leże po obu stronach. Pierwszą podstawową rzeczą, którą musicie razem z mężem zrobić to porozmawiać, ale żeby chciał to zrobić to musisz odpowiednio przygotować grunt. Zacznij od tego, że sama sobie zadasz pytanie: Co takiego robię źle, że mąż traci zainteresowanie mną? Co on lubi i co go odpręża? Jak sobie odpowiesz na te pytania przygotuj dobrą kolację, załóż sexi bieliznę, zmień coś sobie np. fryzurę (coś co Tobie poprawi nastrój i pozytywnie nastawi do rzeczywistości). Zjedzcie romantyczną kolację, w czasie kolacji pokaż facetowi, że jesteś strasznie napalona i chcesz "zjeść" - pokaż mu co potrafisz, jaką możesz być lwicą, zaskocz go czymś, spełnij jakąś jego małą fantazję seksualną. Po takim przygotowaniu tylko totalny ignorant nie chciał by ze swoją kobietą rozmawiać, a w Waszym przypadku rozmowa i wyjaśnienie sytuacji to podstawa dalszego udanego związku. Też miałem taki problem, że nie miałem ochoty na sex z żoną traktowałem ją jak "byt konieczny" - u mnie to zadziałało. Teraz jestem z nią szczęśliwy i jest nam razem bardzo dobrze. Czasami zachowujemy się jak dzieciaki nastoletnie... ;D i jest SUPER - a było już tak, że chcieliśmy się rozejść... a to by była najgłupsza rzecz jaką byśmy zrobili. Sex inny niż na codzień jest dobry na każdy problem... My to stosujemy od długiego czas (a jesteśmy małżeństwem od 15 lat, a razem w związku od 23 lat) i będziemy stosować zawsze... Pozdrawiam i życzę powodzenia - trzymam kciuki - walcz o swoje szczęście. 17 2 ~dgfa (9 lat temu) 12 grudnia 2012 o 07:59 dobry przykład tego by naprawiać jak się coś zepsuje, a nie wyrzucać na śmietnik jak to robi większość w dzisiejszych czasach. 12 0 ~Daclaw (9 lat temu) 12 grudnia 2012 o 08:13 A może popatrz na siebie? Czy nie było przypadkiem tak, że poznał Cię jako atrakcyjną, zadbaną, dobrze ubraną kobietę a teraz widuje głównie szarą myszę, ubraną zawsze w tę samą starą, niezbyt czystą bluzę i rozdeptane lacze? Zastanów się co ze swej strony robisz, żeby mu się chciało...? 3 2 ~nefer (9 lat temu) 12 grudnia 2012 o 08:16 wywołaj jego zazdrość... pomaga 1 4 ~Anka (9 lat temu) 12 grudnia 2012 o 08:36 Potem sie dziwia ze kobieta ma kochanka.... 4 2 ~Pp (9 lat temu) 12 grudnia 2012 o 08:56 Częściej mężczyźnie brakuje fizyczności... bo kobieta nie ma na to ochoty. Rozumiem, że gdyby opisała, że Ją zdradza Twój post byłby "bo mężczyźni tylko o jednym". Nie mówiąc o tym, że Autorka wcale nie pisze wprost, że chodzi tylko o seks, a raczej o cały wachlarz uczuć i zachowań, których Jej brakuje. 4 0 ~Człowiek_z_Trapezfiku (9 lat temu) 12 grudnia 2012 o 09:02 Przede wszystkim to musisz sobie przypomnieć co was połączyło. Czy wielkie, gorące uczucie czy ot po prostu kiedyś tam poznając go pomyślałaś "to dobry, fajny facet, szału nie ma ale spróbuję". Jeśli pierwszy wariant to bierz się najpierw za siebie, podumaj czym go zauroczyłaś te x lat temu, przywołaj wspomnienia i dawaj walczyć. Jeśli drugi wariant to poważnie się zastanów nad kolejnymi latami z taka perspektywą. Nie było wielkiego wybuchu uczucia to i raczej już go nie będzie. Wiem, że to okropnie egoistyczne myślenie "nie jest mi dobrze to odchodzę" i obecnie wszyscy jesteśmy paskudnymi egoistami ale musisz to wszystko przemyśleć. Może też być tak, że cały czas działaliście na zasadzie nie wchodzenia sobie w drogę, wielkiej tolerancji oraz kompromisów i nigdy się nie kłóciliście więc może teraz pora na nowe doświadczenie? Wejdź mu kiedyś przed monitor, wyłącz kompa i powiedz: "Zdzichu, teraz będziemy rozmawiać". I porozmawiajcie. Ale tylko i wyłącznie szczerze do bólu. Nawet ze łzami. Jak będzie się buntował odnośnie rozmowy to i tak twardo stawiaj na swoim. Spróbuj mu pomóc podsuwając różne kwestie. Wiadomo, jak facet cwany to i babę na boku dobrze zamaskuje żebyś niczego nie wiedziała. Jeśli takową ma to wyciągnij to z niego. Posuń się nawet do szantażu emocjonalnego i innych takich sztuczek żeby dowiedzieć się prawdy o obecnym stanie rzeczy. A może wam po prostu (jeśli dacie radę rozbudzić ponownie uczucie) potrzebne jest dziecko? Wtedy oboje dostaniecie świdra w d...ie i zaczniecie robić coś razem ale to tylko i wyłącznie po porządnej rozmowie i reinkarnacji waszego związku. Dziecko to nie zabawka. Nie polecam a wręcz uważam za totalne sk....syństwo wzbudzanie zazdrości flirtem z kimś innym. Nie dopuszczaj do waszej dwójki kogoś innego. Mógłbym tu doradzać i snuć wywody a mam wiele do powiedzenia ale to juz Twoja i jego sprawa jak temat załatwicie. Pamiętaj, musisz walczyć żeby wiedzieć, że zrobiłaś wszystko w waszej sprawie! 2 0 ~Piotr (9 lat temu) 12 grudnia 2012 o 09:04 Opinia została zablokowana przez moderatora 1 0 ~Fussy Eater (9 lat temu) 12 grudnia 2012 o 12:42 Tak sobie czytam co tu piszecie... Każdy ma inne doświadczenia. Pierwsze co mi przyszło na myśl to to, że nie jestem już taka jak byłam kiedy się poznaliśmy Byłam wtedy po maturze i niewiele mialam w glowie. Wizualnie też się zmienilam, ale... do czego to wszystko prowadzi? On też przecież nie jest już taki sam. Był chuderlawym chłopaczkiem a teraz ma mięsień spożywczy mimo, że uprawia sport... Ale kocham ten jego brzuszek. znamy sie 10 lat... a człowiek przeciez zmienia się przez całe życie... Reszta refleksji później... Muszę je ulożyć w głowie. PS. Cieszę się, że Panowie też się udzielają. 3 0 ~Człowiek_z_Trapezfiku (9 lat temu) 12 grudnia 2012 o 14:04 Ano widzisz, klasyka. Poznaliście się w czasie kiedy Ty z dziewczyny przeistaczałaś się w kobietę. Jedna od drugiej mogą się bardzo różnić. Przerobiłem coś takiego - cała sprawa skończyła się rozstaniem bo miałem wrażenie jakbym zupełnie z kimś innym był. Słusznie, że patrzysz krytycznie również i na siebie. Z pewnością dobrze wiesz, że medal ma zawsze dwie strony i nawet podczas pozornej sielanki w głowie jednego z was mogą się rodzić różne pytania. Ty naprodukowałaś ich wiele i widać po tym, że zależy Ci na was. Więc układaj co trzeba w głowie, nie poddawaj się i bier się za robotę pt: "remont związku". Trzymam kciuki a Ty daj znać jak idzie. 1 0 ~zy (9 lat temu) 12 grudnia 2012 o 15:02 Inny mąż swojej żony hmm ja sie z Toba nie do końca zgadzam. Przepraszam a dlaczego to kobieta ma walczyc o faceta?robic cyrk na kółkach w formie kolacji dla kogos kto ma ja w d*pie i odstawiac cykr z bielizną itp? On ma problem nie Ona Niech On sie kobieta ma zabiegać kusić itp...? Ten facet ma ja w d*pie. ja bym Go olała. 1 0 ~xy (9 lat temu) 12 grudnia 2012 o 15:07 Fussy Eater Dla mnie jak facet nie zabiega o swoja kobiete to mu po prostu na niej nie zalezy...takie są relaia 2 0 ~Fussy eater (9 lat temu) 12 grudnia 2012 o 19:41 xy, może masz rację, ale widzisz są też lepsze dni. Jak dziś np. gdy wrócił do domu to akurat miałam angielski i widziałam jak przebiera nogami, żeby mi coś powiedzieć... no i powiedział, że załatwił sobie suuuper strój na sylwestra :) Takie proste rzeczy cieszą nas oboje... Człowiek_z_Trapezfiku wiem, ze medal ma dwie strony i zależy mi na moim mężu. Nie należę tęz do osób które łatwo odpuszczają. Tylko, że czasem mi się po prostu nie chce... Nie chce mi się stroić w fatałaszki, koronki, szpilki. Mam taką pracę, że muszę w niej wyglądać elegancko, więc jak wracam do domu po całym dniu w szpilkach to najchetniej wskoczyłabym w dres... I często tak robię. Ale tak sobie myślę, że życie to nie dynastia i mój mąż nie jest Blake'iem Carringtonem a ja nie jestem Cristal... oboje lubimy luz. Czasem wskoczę w coś sexi, ale raczej dla własnego samopoczucia. Zastanawiam się co zrobić, żeby wprowadzić w nasze życie codzienne jakąś nową iskrę. Co zrobić, żeby na nowo się mną zauroczył... To nie jest proste bo znamy się na wylot... 2 0 ~Fussy eater (9 lat temu) 12 grudnia 2012 o 19:43 Aaa i ktoś tu pisał o dziecku... Walczymy o to od 3 lat. Na razie bez skutku, ale i bez ciśnienia. Żadne z nas nie płacze po nocach bo nie możemy mieć dziecka. 0 0 ~xy (9 lat temu) 13 grudnia 2012 o 01:26 Fussy eater może weźcie pare dni urlopu da rade? pojedźcie gdzies do jakiegoś spa na parę dni...np ,zrelaksujcie się ,odprężcie po ciezkiej pracy, cieszcie sie sobą ,przezyjcie drugą podróż poslubną" spoboj cos zainicjować..zrobicie cos szalonego. ..bo jak nie zadziałacie to zwiazek predzej czy poźniej runie kochana.. 0 2 ~m (9 lat temu) 13 grudnia 2012 o 14:35 a mój mąż na wspólnych wyjazdach śpi w drugim łóżku bo mówi, że musi odpocząć bo od tego jest urlop- i nie ma czasu dla nas :( 1 0 ~ja (9 lat temu) 13 grudnia 2012 o 16:02 Ojjj...mój ostatni urlop z byłym mężem to była masakra! Kiedy nie ma uczucia, wyjazd może jeszcze szerzej otworzyć oczy na problem. 2 0 ~ju (9 lat temu) 7 lutego 2013 o 12:43 mam faceta od trzech lat i tez przestal sie mna interesowac przerabialam ladne ciszki na wieczor i nic po prostu przestal sie interesowac dodam mamy roczne dziecko i obydwoje pracujemy i rozwazam nad rozstaniem bo co bedzie dalej 3 0 (9 lat temu) 7 lutego 2013 o 13:38 Nooo...to faktycznie masz WIELKI powód do rozstania. Drogie Panie - czy rozmawiacie ze swoimi facetami o tym? Może mają jakieś problemy i nie myślą o d*pie Maryny - przepraszam, Waszych d*pach ;) - tylko mają nimi zaprzątniętą głowę? Może jakieś problemy zdrowotne? Kłopoty w pracy, lub jej brak? Albo lubicie się kłócić, a facet (mimo wszystko) lubi czuć się bezpieczny w związku? Tak łatwo napisać - nie interesuję się mną to chyba z nim się rozstanę. Ale porozmawiać, szczerze, to już ciężko? Pora schować swoją dumę i przekonanie (błędne), że to facet ma wykazywać zainteresowanie. Bo jak kobieta nie interesuje się facetem na co dzień to czego chcecie oczekiwać? A wnioskuję, że tak jest bo mało która rozmawia o problemach i tym co on czuje....jakbyście drogie Panie dawały sobie tylko monopol na czucie. PS. Fussy eater - masz świadomość, że Twój nikt się trochę śmiesznie kojarzy? ;) Pozdrawiam i życzę zdrowej komunikacji ze swoimi facetami! 6 0 ~stefa (9 lat temu) 7 lutego 2013 o 16:17 Ja miałam takiego uzależnionego od kompa, nic go nie obchodziło, nawet pracę rzucił, bo przeszkadzała mu w graniu. Raz mu się na biurku naga położyłam, to mnie odsunął z pretensją "przez ciebie mnie zabili!" - serio! :) Na szczęście nie był moim mężem i w końcu miałam dość darmozjada i kazałam mu się wynieść. 4 0 ~sd (9 lat temu) 8 lutego 2013 o 18:03 nie strzelił Ci headszota ;)? 3 0 ~ju (9 lat temu) 9 lutego 2013 o 21:10 co do pewnego pana rozmawiam ze swoim facetem mysle ze wy myslicie ze nas juz macie to nas ignorujecie albo gorsza prawda macie kogos na boku 1 0 (9 lat temu) 9 lutego 2013 o 23:02 Oczywiście...taaa, jasne.. Kobieta jedno mówi, drugie myśli, trzecie robi, czwartego podejrzewa a w piąte wierzy ;) W większości kobiet ta wada siedzi - ZAWSZE wiedzą lepiej. 2 1 ~Fussy eater (9 lat temu) 12 lutego 2013 o 16:24 wiem, wiem :P 0 0 (9 lat temu) 15 lutego 2013 o 12:09 To przykre no ale lepsze to niz kłótnie i zdrady 2 0 (9 lat temu) 19 lutego 2013 o 17:30 Współczuję, ale proponuję podjąć jakąś inicjatywę ratowania was 1 0 ~anna (4 lata temu) 5 maja 2018 o 19:46 Ja jestem 7lat z mezem i raz jest dovrze a jak sie wpieprzy tesciowa nagada glupot to sie jatka zaczyna niendosc ze ona udrecza mnie dniami calymi wyzywa itp a batdzo spokojna jestem to jeszcze to staram sie jak moge staje na rzesach zero podziekowania 0 1 (4 lata temu) 10 maja 2018 o 09:14 Źeby w związku było dobrze, muszą starać się dwie osoby. Nie ma innej drogi :) a może mąż ma depresję? Przepracowany? Może potrzebne są Wam jakieś wspólne wakacje? 0 0 ~Wróżbita Bogumił (4 lata temu) 13 czerwca 2018 o 13:47 Cześć, nie wiem dlaczego obwiniasz swojego męża. Jeżeli przejawia oznaki braku zainteresowania Twoją osobą to najprawdopodobniej problem leży w Tobie. Stań na wagę... uwierz w to co Ci pokazała i tylko nie próbuj się oszukiwać że jest przekręcona sprężyna w niej. Nie to nie sprężyna a Twoje pośladki. Drugą równie ważną czynnością do wykonania jest spojrzenie w lustro... Jestem niemalże pewny, iż z Twoją twarzą już coś jest nie tak... bo jeśli tyłek duży to i ze dwie brody się zagnieżdżą. Polecam jakąś liposukcję albo po prostu umalować odpowiednio twarz. Kolejną istotną sprawą są piersi... nie mogą wisieć do pasa i byc wprost prostopadle do ciała jedynie kiedy zmywasz szmatą podłogę na kolanach, dlatego zalecam powiększenie piersi, bądż zakup stanika push-up... BIELIZNA I CIUSZKI... przypominam Ci LUMPEX to nie jest firma... Pożycz pieniądze od koleżanki i kup sobie coś ładnego ( bycie kurą domową to nie praca- dlatego nie masz pieniędzy). Mężczyźni nie lubię bezrobotnych kobiet a tym bardziej zaniedbanych grubasek. Zastosuj moje rady a na pewno Twój los się odmieni. No chyba, że Twoja twarz na to nie pozwala... to wtedy... no cóż... zostań prostytutką. To rozwiąże wszytskie Twoje problemy erotyczne finansowe i na zainteresowanie nie będziesz mogła narzekać (tylko nie zamieszczaj zdjęcia z twarzą). Pozdrawiam Cię serdecznie i trzymam kciuki. 0 2 ~Miśka (4 lata temu) 13 czerwca 2018 o 15:31 O cholera... Chłopie ale masz nie równo pod sufitem.... To ty koniecznie zainwestuj w siebie, może być w wygląd, bo na to co w głowie to już dawno za późno... 1 0 do góry Poprzednia 1 2 3 4 Dalej Strona 1 z 4 Polecane posty Czesc Już mam dość, mój mąż ma mnie i moje dzieci gdzieś. Do tej pory zajmowałam się domem ,szkoła, dziećmi ,rachunki ,załatwianiu sprawami rodzinnymi , sprzatam , gotuje , pracuje na pełen Etat… a on pracuje na pełen Etat oczywiście jak w domu trzeba zamowić drzewo na opał czy roboty budowlane ( ktore są raz na 3 lata) jest ok … ale wraca po pracy to siedzi przed telefonem czy telewizorem. Nie raz mi mowi żebym z nim ogladała ale nie bardzo moge wtedy z bim gadać bo mu przeszkadzam… nie dostaje miłości czułości a do tego przestaje się czuć kobieta… jestem u skraju wytrzymałości mam ochotę od niego odejsc ale nie potrafię bo go kocham a do tego wiem ze w rodzinie wsparcia nie dostane … Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Może powinnaś na jakiś czas zniknąć , by twój brak został zauważony ? Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach 10 minut temu, Myszak napisał: Czesc Już mam dość, mój mąż ma mnie i moje dzieci gdzieś. Do tej pory zajmowałam się domem ,szkoła, dziećmi ,rachunki ,załatwianiu sprawami rodzinnymi , sprzatam , gotuje , pracuje na pełen Etat… a on pracuje na pełen Etat oczywiście jak w domu trzeba zamowić drzewo na opał czy roboty budowlane ( ktore są raz na 3 lata) jest ok … ale wraca po pracy to siedzi przed telefonem czy telewizorem. Nie raz mi mowi żebym z nim ogladała ale nie bardzo moge wtedy z bim gadać bo mu przeszkadzam… nie dostaje miłości czułości a do tego przestaje się czuć kobieta… jestem u skraju wytrzymałości mam ochotę od niego odejsc ale nie potrafię bo go kocham a do tego wiem ze w rodzinie wsparcia nie dostane … Znajdź kochanka Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Nie on jesli zatrzasne drzwi sypialni czy pokaze fochy mowi ze traktuje go gorzej jak psa robi mi wyrzuty i to ze go źle traktuje i go nie szanuje Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Szkoda mi dzieci… co z nimi?? Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach 26 minut temu, Kafeteriankaa napisał: Znajdź kochanka 37 minut temu, Myszak napisał: Czesc Już mam dość, mój mąż ma mnie i moje dzieci gdzieś. Do tej pory zajmowałam się domem ,szkoła, dziećmi ,rachunki ,załatwianiu sprawami rodzinnymi , sprzatam , gotuje , pracuje na pełen Etat… a on pracuje na pełen Etat oczywiście jak w domu trzeba zamowić drzewo na opał czy roboty budowlane ( ktore są raz na 3 lata) jest ok … ale wraca po pracy to siedzi przed telefonem czy telewizorem. Nie raz mi mowi żebym z nim ogladała ale nie bardzo moge wtedy z bim gadać bo mu przeszkadzam… nie dostaje miłości czułości a do tego przestaje się czuć kobieta… jestem u skraju wytrzymałości mam ochotę od niego odejsc ale nie potrafię bo go kocham a do tego wiem ze w rodzinie wsparcia nie dostane … 28 minut temu, KorpoSzynszyla napisał: Może powinnaś na jakiś czas zniknąć , by twój brak został zauważony ? Szkoda mi dzieci… co z nimi?? Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach 27 minut temu, Kafeteriankaa napisał: Znajdź kochanka A dzieci? Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Dzieci mają ojca , poradzą sobie . nie zaszkodzi jak spędza trochę czasu ze sobą a mąż będzie miał okazję wdrożyć się w codzienne obowiązki Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach 8 minut temu, Myszak napisał: Szkoda mi dzieci… co z nimi?? dzieciom kochanka nie szukaj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach 2 minuty temu, KorpoSzynszyla napisał: Dzieci mają ojca , poradzą sobie . nie zaszkodzi jak spędza trochę czasu ze sobą a mąż będzie miał okazję wdrożyć się w codzienne obowiązki On nie da rady bo on Pracuje… Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach 4 minuty temu, KorpoSzynszyla napisał: dzieciom kochanka nie szukaj Nie Myśle… ale beda okrutna Matka jak bede myślec tylko o sobie… on to psychicznie nad demna wykorzysta potem… Edytowano Październik 20, 2021 przez Myszak Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach 1 minutę temu, Myszak napisał: On nie da rady bo on Pracuje… No to będzie musiał dać radę, właśnie o to w tym chodzi Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach 2 minuty temu, Myszak napisał: Nie Myśle… ale beda okrutna Matka jak bede myślec tylko o sobie… A myślisz że dostaniesz od losu drugie życie , jedne żeby pomyśleć o innych a drugie na myślenie o sobie ? Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Jak o siebie sama nie pomyślisz i nie zadbasz to za ciebie nikt tego nie zrobi Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Przed chwilą, KorpoSzynszyla napisał: No to będzie musiał dać radę, właśnie o to w tym chodzi Cała rodzina mnie zlinczuje jak biednego moglam tak zostawić… Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach 3 minuty temu, Myszak napisał: Nie Myśle… ale beda okrutna Matka jak bede myślec tylko o sobie… on to psychicznie nad demna wykorzysta potem… Obrażacie się wzajemnie? Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Przed chwilą, KorpoSzynszyla napisał: Jak o siebie sama nie pomyślisz i nie zadbasz to za ciebie nikt tego nie zrobi Tu masz rację w 100% i chyba tego potrzebuję tylko moje dzieci mi w głowie syn ma 11 lat a corka 8 lat i czy poradza sobie? Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach 2 minuty temu, Myszak napisał: Cała rodzina mnie zlinczuje jak biednego moglam tak zostawić… a cała rodzina pomaga ci na codzien w obowiązkach żebyś ich miała mniej ? Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Przed chwilą, .3310 napisał: Obrażacie się wzajemnie? W czasie krzyków i kłótni tak … ja wychodze zamykam sie w sypialni on jeczy jak go zźle traktuje… na drugi dzien wraca z pracy albo pisze do niego w czasie pracy on ma mnie gdzies i wieczorem znowu jazda od nowa… Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Przed chwilą, KorpoSzynszyla napisał: a cała rodzina pomaga ci na codzien w obowiązkach żebyś ich miała mniej ? Nie wogole Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Przed chwilą, Myszak napisał: Nie wogole no to możesz ich bez konsekwencji olać Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach 3 minuty temu, Myszak napisał: Tu masz rację w 100% i chyba tego potrzebuję tylko moje dzieci mi w głowie syn ma 11 lat a corka 8 lat i czy poradza sobie? no raczej. niemowlęta to nie są Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach 1 minutę temu, KorpoSzynszyla napisał: no raczej. niemowlęta to nie są Ale co mam wyjechac i tyle?? 1 Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Przed chwilą, Myszak napisał: Ale co mam wyjechac i tyle?? tak , i zastanowić się mocno czy chcesz wrócić Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Korpo to dobra matka - idę tańczyć, dzieci dadzą sobie radę. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach 1 minutę temu, .3310 napisał: Korpo to dobra matka - idę tańczyć, dzieci dadzą sobie radę. Jak bym chciała tak potrafić zrobić… Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach 2 minuty temu, Myszak napisał: Jak bym chciała tak potrafić zrobić… Chodzi o to żebyś sobie zrobiła krótki urlop od męża i dzieci by odpocząć i zastanowić się nad paroma rzeczami A żeby i oni wiedzieli jak mają z tobą dobrze Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach 6 minut temu, .3310 napisał: Korpo to dobra matka - idę tańczyć, dzieci dadzą sobie radę. Matka polka ze mnie żadna , za to jestem szczęśliwym człowiekiem Edytowano Październik 20, 2021 przez KorpoSzynszyla Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach 1 minutę temu, KorpoSzynszyla napisał: Chodzi o to żebyś sobie zrobiła krótki urlop od męża i dzieci by odpocząć i zastanowić się nad paroma rzeczami A żeby i oni wiedzieli jak mają z tobą dobrze Co ty on za mna nawet nie uteskni jedynie dam mu dowod by mnie zlinczował i dzieci odebrał… Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach 1 minutę temu, Myszak napisał: Co ty on za mna nawet nie uteskni jedynie dam mu dowod by mnie zlinczował i dzieci odebrał… Fajnie , wtedy będzie wszystko jasne i będziesz mogła zacząć nowe życie z czystą kartą a on tego by nie zniósł Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Poprzednia 1 2 3 4 Dalej Strona 1 z 4 Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony Zaloguj się Posiadasz własne konto? Użyj go! Zaloguj się Cześć dziewczyny,muszę się komuś wygadać,bo chce mi się płakać.. Czuje się zaniedbywana i odtrącona przez mojego faceta, dziś "uderzyło" to we mnie tak,że chcę Wam to w skrócie opowiedzieć. Mój R. od zawsze dzieli życie na "moje" , "jego" i "wspólne" tylko,że ja chciałabym żebyśmy nie mieli oddzielnych żyć,nie mówię o całkowitej ingerencji w naszą prywatność itp, ale on często nie mówi mi,że gdzieś był,że ma jakieś tam plany, a jak mówi to po fakcie albo w ostatniej chwili, o mnie też się niewiele pyta.. i niby do tego przywykłam,że jest taki, taki ma sposób bycia. Ale ostatnio miałam ciężki czas w życiu,problemy rodzinne, stoi przede mną obowiązek podjęcia bardzo trudnej decyzji ,a kiedy szukam w nim wsparcia jedyne na ,co go stać to "mała,to sprawa Twoja i Twojej mamy,zrobisz jak będziesz uważała" i tak jest zawsze,zawsze.. on się martwi jedynie swoim samochodem i ma "konkretnego doła" jak on to nazwał,że się zepsuł i miał do mnie pretensje,że nie potrafię go pocieszyć.. a dziś? Pokłóciłam się z moją najbliższą przyjaciółką , z którą byłam na dobre i na złe, ale życie tak się potoczyło,że chyba nie było nam dane dalej się przyjaźnić, każda "wyrzygała" drugiej co jej na sercu leżało, padło dużo nieprzyjemnych słów z każdej ze stron, kiedy ja opowiadałam mu,co się stało, ile z nią przeżyłam itp,bo jednak to dla mnie ciężka sytuacja on odpowiedział jednym zdaniem "Nie będę się wpier**lać,to Twoja koleżanka" i właśnie w tym momencie coś we mnie pękło, dostrzegłam,że on nie interesuje się mną,moim życiem prywatnym,zawsze każe mi robić jak uważam,jak chce. Teraz siedzę i płaczę,bo przypomniały mi się słowa pewnej mądrej osoby ,której żaliłam się,gdy mieliśmy ciężki czas w związku "Jestem pewny,że jemu na Tobie nie zależy" wtedy to był dla mnie absurd,ale teraz zaczynam dostrzegać sens tych słów.. a mówiłaś mu o tym? że czujesz że on sie Tobą nie interesuje? Bo rzeczywiście to troche dziwne. Długo jestescie razem? CytatPaulkaa a mówiłaś mu o tym? że czujesz że on sie Tobą nie interesuje? Bo rzeczywiście to troche dziwne. Długo jestescie razem? Tak , to później ma pretensje,że ciągle coś mi nie pasuje... To już wole nie poruszać tego tematu,albo jego najlepsze broń "To sobie zmień na takiego,co...." Moim zdanie jeśli dwoje ludzi ze sobą jest to powinni się wspierac w trudnych sytuacjach a nie mówic "mała to Twoja sprawa ja się nie będe wtrącał" no sorka ale co to za facet ? Przeciez jeżeli się kocha druga osobę to chce się dla niej jak najlepiej. rozumiem , ze w bardziej prywatne sprawy się nie wtrącacie. Ale jeżeli przychodzisz do niego i opowiadasz mu co Cię boli , jakie masz problemy to powinien Ci się starac jakoś pomóc , pocieszyc! Takie jest moje zdanie ... Moze porozmawiaj z nim Cytatniuuniaaxd Moim zdanie jeśli dwoje ludzi ze sobą jest to powinni się wspierac w trudnych sytuacjach a nie mówic "mała to Twoja sprawa ja się nie będe wtrącał" no sorka ale co to za facet ? Przeciez jeżeli się kocha druga osobę to chce się dla niej jak najlepiej. rozumiem , ze w bardziej prywatne sprawy się nie wtrącacie. Ale jeżeli przychodzisz do niego i opowiadasz mu co Cię boli , jakie masz problemy to powinien Ci się starac jakoś pomóc , pocieszyc! Takie jest moje zdanie ... Moze porozmawiaj z nim Właśnie, widzi,że nie wiem,co robić,że jest mi ciężko,ale stać go tylko na tyle.. Starałam się rozmawiać, to kończyło się to tak jak napisałam koleżance wyżej.. Dla mnie to nieco niezrozumiałe. Gdyby kochał to by się interesował. Żaden człowiek nie jest tak "wychowany" żeby nie interesowało go co robi druga połówka. Powiedz mu, że odczuwasz taki wrażenie, że nie interesuje go Twoje życie, Twoje wybory. I pragniesz, żeby on chodź trochę się w nim udzielał. Jeśli to zbagatelizuje, zapytaj go poważnie czy Cię kocha. Jeśli odczujesz fałsz albo obojętność w jego słowach, zrób sobie od was przerwę, po tym czasie "separacji" wiele może się wyjaśnić. Powodzenia. a ile jesteście razem? I w jakim wieku on jest? Widocznie ma taki sposób bycia - każdy sobie, nie wtrącamy się do swoich problemów. Może to wcale nie chodzi o to, że nie interesuje się Tobą. Może tak został wychowany, może u niego w domu każdy musiał radzić sobie i nigdy o swoich sprawach nie rozmawiał z rodzicami czy rodzeństwem i musiał zawsze stawiać czoła wszystkiemu sam. I może teraz czułby się jak jakiś słabeusz żaląc Ci się i dlatego nie chce mówić o swoich kłopotach i sądzi, że Ty będziesz się tak samo zachowywać. Może to naprawdę ciężkie być do zaakceptowania. Jeśli Ci na chłopaku zależy, to porozmawiaj z nim, zapytaj czemu tak jest i powiedz, że Ci z tym ciężko. ;O szanujesz się? myślę,że tak,więc jak możesz pozwolić sobie na takie zachowanie ze strony własnego partnera? zastanów się,bo jeśli dalej będziesz tkwiła w tym związku,to niestety ale zrujnujesz sobie zdrowie,psychikę. Cytatinvisible28 Dla mnie to nieco niezrozumiałe. Gdyby kochał to by się interesował. Żaden człowiek nie jest tak "wychowany" żeby nie interesowało go co robi druga połówka. Powiedz mu, że odczuwasz taki wrażenie, że nie interesuje go Twoje życie, Twoje wybory. I pragniesz, żeby on chodź trochę się w nim udzielał. Jeśli to zbagatelizuje, zapytaj go poważnie czy Cię kocha. Jeśli odczujesz fałsz albo obojętność w jego słowach, zrób sobie od was przerwę, po tym czasie "separacji" wiele może się wyjaśnić. Powodzenia. ale on nigdy nie powiedział,że mnie kocha..CytatPaulkaa a ile jesteście razem? I w jakim wieku on jest? roku, on ma 24 Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2011-02-17 20:32 przez ToProste. Jak Ci mówi " To sobie zmien na takiego co ... " to może warto by bylo powiedziec mu ze jezeli nie zmieni zachowania w stosunku do Ciebie to tak zrobisz... i , że mimo tego ze go kochasz to moze znajdziesz sobie kogos kto będzie na Ciebie zasługiwał bo tak nie postępuje osoba która kocha... Jak Ci mówi " To sobie zmien na takiego co ... " to może warto by bylo powiedziec mu ze jezeli nie zmieni zachowania w stosunku do Ciebie to tak zrobisz... i , że mimo tego ze go kochasz to znajdziesz sobie kogos kto będzie na Ciebie zasługiwał bo tak nie postępuje osoba która kocha... Cytatniuuniaaxd Jak Ci mówi " To sobie zmien na takiego co ... " to może warto by bylo powiedziec mu ze jezeli nie zmieni zachowania w stosunku do Ciebie to tak zrobisz... i , że mimo tego ze go kochasz to moze znajdziesz sobie kogos kto będzie na Ciebie zasługiwał bo tak nie postępuje osoba która kocha... Nie pierwsza mi to mówisz... więc jednak jest coś w tym prawdy.. "ktoś kto zasługuje na Twoje łzy nigdy nie doprowadzi Cię do płaczu"CytatMoniczQ hehehehehe.. wiesz co????? u mnie jest to samo... !!! ;] Rozumiem Ciebie doskonale... az za dobrze... Moj R. z tego co ostatnio zauważyłam również ma gdzies moje sprawy i chyba mnie (?).. ;] Niedawno dowiedziałam się, że uczelnia (moj kierunek) w chuuuuuuu za przeproszeniem zrobila i musze zrobic 140 godz praktyk w przedszkolu ( a nie powinnam miec w tym roku praktyk), jestem 2gi tydz na praktykach, a moj w ogole sie nie zainteresował - tzn co robie, jak jest, i jak sobie radze itp - to takie jeden maly przykład z wielu... jak mialam dola nawet nie probował mnie pocieszyc.. nie interesuje sie co u mnie... co raz rzadziej dzwoni.. wczesniej godzinami moglismy rozmawiac.. teraz 2-3 min rozmowy i slysze 'koncz juz koncz', niby żartem ale boli.... jak cos mu opowiadam np jakies wydarzenie to slysze ' a mnie to najwięcej interesuje' - tzn z ironią.... moglabym caly zcas wymieniac... ale szkoda na to czasu... przez takie zachowanie zaczelam sie od niego oddalac - sama po sobie to widze... co raz rzadziej sie do niego odzywam.. nawet stracilam ochote na spotkania.... walentynki tez do dupy byly... - poza tym on nie obchodzi nawet dnia kobiet.. ;] nawet głupiego 'wszystkiego najlepszego nie uslysze'... w ogole cos milego od niego uslyszec to jest wieeeelkie swietooo... dzisiaj mialam nawet refleksje 'dlaczego jetsem z nim?' .. mam nadzieje,ze to jest przejsciowe.. ehhhh Widzę, kolejne podobieństwo to to,że coś miłego usłyszeć to święto... Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2011-02-17 20:37 przez ToProste. Jesli facet nie ptorafi cie wspierac kiedy tego potrzebujesz to po co Ci on? Wg mnie pierwszym i najwazniejszym powodem do posiadania partnera jest wlasnie to ze on cie wspiera i pomaga ci a ty jemu. To jest podstawa, bez tego nie ma nic. Niekotrzy sa ze soba dla kasy czy tam innych rzeczy, ale wg mnie normalni ludzie wlasnie po to ze soba sa. A jesli on nie potrafi Ci tego zapewnic to dalsze bycie z nim nie ma sensu. Ja bym go kopnela w dupe fot. Adobe Stock „Koleżanka z pracy mojego męża jest prawie, chyba w nim zakochana. A na pewno zauroczona. Wiem, że ona lubi jego perfumy i niebieską koszulę, którą nosi na ważne spotkania”. „Mojego męża nie tylko cieszy to uznanie w jej oczach, ale on też dostrzega w niej kilka cech i szczegółów, które mu się podobają. Wiem, że jest ciemnowłosa (jak ja), ładna (w porządku, również jak ja) i pewna siebie (nie aż tak jak ja). Wiem to wszystko, bo mój mąż mi o niej opowiedział” – pisze Joanna. Ludzie raczej stają się zazdrośni albo mniej pewni, jeśli ich partner ogląda się za innymi i do tego głośno podkreśla ich zalety. Czasem czują się smutni, oszukani, że ich mąż czy żona szukają szczęścia gdzie indziej. Nasza czytelniczka ma inne podejście. To jak oglądanie ładnej wystawy sklepowej. Zawsze jest zagrożenie, że wejdziesz i kupisz to, co ci się spodobało. Jednak zazwyczaj kończy się na samym patrzeniu– pisze Joanna. „A to akurat może być dobre na długotrwałych związków. Daje różnorodność, wprowadza trochę ekscytacji, a na koniec dnia i tak wracamy do swojego partnera” – uważa Joanna. Sposób na dobrą relację Psycholog kliniczna Jennifer Guttman uważa, że podziwianie czyichś atutów i cech może pomóc w utrzymaniu zdrowych relacji ze swoim partnerem. „To może służyć jako przypomnienie, jak wartościowego partnera mamy” – tłumaczy psycholog. „Mój mąż zauważy, że jego koleżanka jest ładna i ubiera się tak, jak on lubi, ale ja poza tym umiem go rozbawić i jak nikt inny poprawić mu nastrój” – tłumaczy Joanna. Patrząc na nią uświadamia sobie, jak dobrze mu ze mną– mówi nasza czytelniczka. Ożywienie w sypialni Joanna uważa też, że tego typu sytuacje przekładają się na lepszy seks. Jak? „Chodzi o pociąg do nowego. Nowa koleżanka z pracy, nowe wyobrażenia. To wszystko może sprawić, że na nowo spojrzy się na to, co się ma. Gdy podczas imprezy zaczął flirtować ze mną inny mężczyzna (dopóki nie dowiedział się, że jestem zajęta) i mój mąż zorientował się w sytuacji, tej nocy mieliśmy nieziemski seks” – wspomina Joanna. Czy martwię się, że z zauroczenie tej kobiety moim mężem powstanie romans? Nie. To, że ona lubi jego perfumy i wygląd przypomina mi, że ja też uważam, że jest totalnie pociągający– wyznaje Joanna. „Doskonale wiem, jak on dobrze wygląda w tej niebieskiej koszuli. Sama mu ją kupiłam! I nie mam problemu, że innej kobiecie też w niej się podoba. To ja, kiedy on ją następnym razem będzie zakładał, podejdę i dopinając guzik powiem mu, że nie mogę się doczekać, żeby ją z niego zdjęć wieczorem”. Bezpieczna granica Nie ma nic złego w oglądaniu się za innymi ludźmi, dostrzeganiu kogoś interesującego, a nawet fantazjowaniu o nim. Dopóki pozostaje to w sferze wyobraźni i nie rani partnera. Jeśli myślisz, by wykorzystać to - jak nasza czytelniczka - do podniesienia temperatury w swoim związku, dopilnuj tylko, abyście oboje mieli świadomość, co się dzieje. I oboje nie mieli z tym problemu. I odpowiedz sobie też na pytanie - co, gdy swojego mężczyznę złapiesz na tym, że interesuje się inną kobietą. Będzie to dla ciebie w porządku? „Przyznaję, że do takich zabaw potrzebne jest ogromne zaufanie i pewność siebie w związku” – dodaje Joanna. Więcej listów od czytelniczek: „Wyszłam za niego, choć czułam, że to błąd” Na ile ważny jest wygląd kobiecych piersi dla mężczyzny? LISTCzy to tylko kryzys, czy koniec naszego związku? – historia prawdziwa Mam duży problem z mężem. Mąż nie chce spędzać czasu z dzieckiem i w zasadzie można powiedzieć, że wychowuję dziecko sama. Mąż pracuje, jednak pensję przeznacza głównie na własne potrzeby. Daje mi 800 zł miesięcznie, co jest zbyt małą kwotą, aby utrzymać dom i małe dziecko. Co zrobić, jeśli mąż nie interesuje się rodziną? Jakie jest wyjście z tej chorej sytuacji? Podstawę prawną niniejszej opinii stanowią przepisy Kodeks rodzinnego i opiekuńczego zwanego dalej Z treści Pani pytania wynika, że pozostaje Pani w związku małżeńskim, z którego pochodzi małoletnie dziecko. Mąż w ogóle nie interesuje się dzieckiem. Wypracowany zysk niemal w całości pozostawia jedynie dla siebie, przekazując Pani na utrzymanie Pani i dziecka 800 zł miesięcznie. Zastanawia się Pani, co w tej sytuacji począć. W mojej ocenie, o ile nie chce Pani separacji oraz rozwodu, należałoby się zastanowić nad wytoczeniem powództwa o łożenie na utrzymanie rodziny. Przedmiotem interpretacji jest przepis art. 27 Zgodnie z tym przepisem „Oboje małżonkowie obowiązani są, każdy według swych sił oraz swych możliwości zarobkowych i majątkowych, przyczyniać się do zaspokajania potrzeb rodziny, którą przez swój związek założyli. Zadośćuczynienie temu obowiązkowi może polegać także, w całości lub w części, na osobistych staraniach o wychowanie dzieci i na pracy we wspólnym gospodarstwie domowym”. Z treści Pani pytania wynika, iż w chwili obecnej doszło do faktycznej separacji. Istotnym z punktu widzenia Pani interesu jest fakt, iż nawet w przypadku separacji faktycznej może Pani wystąpić z takim roszczeniem. Pogląd taki został wyrażony przez Sąd Najwyższy w uchwale Pełnego Składu Sądu Najwyższego – Izba Cywilna i Administracyjna z dnia 16 grudnia 1987 r., sygn. akt III CZP 91/86. Zgodnie z poglądem wyrażonym w uzasadnieniu „o potrzebach rodziny – w rozumieniu art. 27 kro – można mówić w zasadzie wówczas, gdy rodzina jest związana węzłem wspólnego pożycia. Tylko bowiem w takiej sytuacji powstają potrzeby dotyczące zespołu osób tworzących rodzinę. Nie ma przy tym znaczenia to, że małżeństwo jest bezdzietne lub wprawdzie ma dzieci, ale te utrzymują się samodzielnie (pracują i zarobkują). Także bezdzietni małżonkowie tworzą rodzinę, której materialne potrzeby muszą być zaspokojone. Dotyczy to zarówno rodziny, której członkowie tworzą wspólnotę gospodarczą, jak i takiego przypadku separacji faktycznej, gdy tylko jeden z małżonków pozostaje z dziećmi we wspólnym gospodarstwie rodzinnym. Separacja faktyczna bowiem nie powinna wywierać ujemnego wpływu na zakres zaspokajania potrzeb dzieci z małżeństwa, a potrzeb tych w praktyce nie da się oddzielić od potrzeb tego z rodziców, przy którym dzieci pozostały. Dlatego nawet zupełne zerwanie pożycia małżeńskiego nie uchyla obowiązku przewidzianego w art. 27 kro, ale może wpłynąć na jego ukształtowanie i zakres”. Dla praktyki w pełni miarodajne jest stanowisko wyrażone w pkt II uchwały pełnego składu Izby Cywilnej i Administracyjnej SN z dnia 16 grudnia 1987 r., III CZP 91/86, zgodnie z którym rozstrzygnięcie o zaspokajaniu potrzeb rodziny następuje przez nakazanie wypłacania wynagrodzenia za pracę, które obejmuje zarówno płacę zasadniczą, jak i wszelkie dodatki, dopłaty i ekwiwalenty pieniężne, oraz rent, emerytur, a także wszelkich stałych i powtarzających się świadczeń albo innych należności. Celem, który statuuje art. 27 jest zapewnienie środków finansowych, które umożliwiałyby prawidłowe funkcjonowanie rodziny jako całości oraz zaspokojenie uzasadnionych potrzeb poszczególnych jej członków przy zachowaniu zasady równej stopy życiowej. Obowiązek małżonków, o którym mowa w art. 27 tj. przyczyniania się do zaspokajania potrzeb rodziny powstaje z chwilą zawarcia małżeństwa. Kończy się natomiast z chwilą jego ustania lub unieważnienia. Potrzeby, o których mowa w ww. przepisie to nie tylko wspólne potrzeby całej rodziny, ale także potrzeby indywidualne poszczególnych jej członków. Dla ustalenia zakresu obowiązku małżonków, o którym mowa w art. 27 właściwa jest reguła, według której stopa życiowa wszystkich członków rodziny powinna być w zasadzie równa (patrz w szczególności pkt I uchwały pełnego składu Izby Cywilnej i Administracyjnej SN z 16 grudnia 1987 r., III CZP 91/86, LexPolonica nr 304360, powołanej w uwadze 6; A. Szlęzak, Zasada równej stopy życiowej…, s. 37 i n.). Żądanie (pozew) składa się do sądu właściwego dla miejsca Pani zamieszkania. Pozew nie podlega opłacie sądowej. Jeśli masz podobny problem prawny, zadaj pytanie naszemu prawnikowi (przygotowujemy też pisma) w formularzu poniżej ▼▼▼

mąż się mną nie interesuje